Autor: Przemysław Kubiak, Elite Health Institute
Góry, oceany, morza, rzeki, jeziora, plaże, lasy, baseny, boiska, knajpy, bary…
Pełna paleta możliwości spędzenia wolnego czasu w miejscu i formie, które najbardziej nam odpowiadają jest w obecnych czasach na wyciągnięcie ręki. Przeważnie przesłanki, którymi się kierujemy jeżeli chodzi o dokonanie wyboru miejsca naszych wakacji są związane z pogodą, jedzeniem oraz atrakcjami głównie w formie animacji dla najmłodszych członków rodziny. Oczywiście znajdzie się paru fanatyków zdrowego stylu życia dla których nr 1 będzie możliwość odbycia treningu w hotelowej siłowni, co by ich forma nie spadła w trakcie tej krótkiej przerwy wakacyjnej, tak mocno wybijającej z rytmu i reżimu treningowego (oczywiście pisząc to ubolewam nad tym, że te znikome fanatyczne grono sportowych świrów nie stanowi 90 % naszej populacji).
Wakacje i urlop – co to znaczy?
Jednym z odwiecznych pytań, które sobie zadajemy jest pytanie: Czy jesteś szczęśliwy? Każdy z nas, słysząc to pytanie, musi w pierwszej kolejności zastanowić się czym jest szczęście? Jak dobrze wiemy, dla każdego słowo to może mieć odmienne znaczenie. Tym razem, zanim wybierzemy kierunek, miejsce i formę wakacji, zadajmy sobie pytanie czym są wakacje/urlop i jaki jest ich cel? Nie ogólny, ale nasz konkretny, indywidualny cel.
Wakacje to okres wolny od obowiązków szkolnych lub akademickich przeważnie w okresie lenim oraz ferii zimowych. Słowo pochodzi od łacińskiego „vacatio” oznaczające uwolnienie od obowiązków, wolność od zajęć, czas wolny. Natomiast słowo urlop pochodzi z języka niemieckiego „urlaub” i oznaczało pozwolenie na opuszczenie służby i pracy, zwolnienie z obowiązków. Innymi słowy są to wakacje dla osób dorosłych, pracujących zawodowo.
Rodzice, dzieci, uczniowie, pracownicy na wakacjach mają jeden wspólny cel, jakim jest odpoczynek, czyli okres czasu spędzony w formie umożliwiającej regenerację psycho-fizyczną i powrót do jak najlepszego dobrostanu i harmonii.
Odpowiedzmy sobie na pytanie co nas zmęczyło w okresie intensywnej pracy/nauki, od czego musimy odpocząć i co pozwoli nam naładować w pełni baterie oraz zregenerować organizm.
All sports inclusive vs. „Żarcie + leżak + bar 24h”
Główne czynniki wpływające na prawidłowe funkcjonowanie psychofizyczne to sen, odżywianie, nawodnienie, aktywność fizyczna oraz prawidłowe relacje międzyludzkie, zapewniające zdrowie emocjonalne. Dokładnie te same czynniki, w trakcie intensywnego okresu pracy lub nauki, ulegają przeważnie zaniedbaniu. Śpimy krócej, jemy fast food z braku czasu i sił na gotowanie zdrowych posiłków, treningi, jeżeli takie w ogóle występują, powodują dodatkowy ból ciała i zmęczenie. Nawodnienie utrzymujemy na wysokim poziomie, niestety 80% tych płynów to kawa wypijana w trakcie dnia oraz alkohol podczas ubogiej intelektualnie wieczornej rozrywki, fundowanej przez portale serialowo-filmowe oraz obecną telewizję. W ten sposób kompletnie wyczerpani, prawie na rezerwie paliwa, dojeżdżamy do początku upragnionych wakacji.
Korzystając z szerokiego zakresu usług oferowanych przez kompleksy hotelowo-wypoczynkowe, możemy poczuć się jak prawdziwy sportowiec lub osoba podłączona do prądu regenerujących bodźców spa lub jak kontener na śmieci, gotowy to przyjęcia standardowych odpadów łechtających nasz gadzi mózg w formie ogromnych ilości cukru i alkoholu, spożywanych w idealnych warunkach bezruchu, na wygodnym leżaku, w otuleniu dymu papierosowego i szczypty lokalnych narkotyków – tak łatwo dostępnych dzięki uprzejmości miejscowych przedstawicieli handlowych. Zmęczone ciała, przeładowane mózgowe zwoje nerwowe i ciągnące się myśli depresyjne dotyczące prozy życia codziennego… Jak sobie z nimi poradzić podczas tych siedmiu dni, a nierzadko 2 tygodni upragnionych wakacji all inclusive?
Wsiadając do samolotu w pierwszej kolejności zamiast zamawiać drinka u nadziemnego kelnera sugeruję otworzyć zakurzoną książkę, która w końcu może doczekać się swoich 5 minut oraz wspólnie z towarzyszami podróży ułożyć wstępny plan fit-atrakcji, pozwalających wyrwać naszą głowę ciągle jeszcze tkwiąca w 4 ścianach naszych firm lub miejsca pracy. Główne deficyty organizmu to sen i odżywienie niezbędnymi składnikami regenerującymi nasze tkanki. Komfortowe pokoje i brak porannego budzika to wymarzone warunki na nadrobienie zaległości w jakości i ilości snu. Stałe pory i różnorodna jakość posiłków to idealna opcja na uzupełnienie braków organizmu w składniki odżywcze, niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania naszego systemu. Ten uregulowany rytm pozwala naładować baterie i przeprowadzić naprawczy serwis naszej maszyny zwanej ciałem. W ten sposób nasz wyspany i odżywiony organizm jest gotowy do podjęcia wakacyjnych aktywności fizycznych.
Pomysł na trening w trakcie wakacyjnego „Off-season”.
Wychodząc z założeń teorii treningu sportowego, biomechaniki i fizjologii każdy sportowiec, amator czy zawodowiec, potrzebuje odpoczynku. Odpoczynek w rozumieniu sportowca nie jest okresem, podczas którego nie robi się nic. W tym czasie nadal trenuje się i pozostaje aktywnym fizycznie, ale na poziomie umożliwiającym regenerację tkanek, leczenie przeciążeń i kontuzji. Jeżeli Twoja miłość do wiodącej dyscypliny sportu jest tak wielka, że nie pozwala Ci na przerwę od jej uprawiania, to oczywiście nie widzę w tym problemu. Zwróć tylko uwagę na to, aby te treningi miały charakter podtrzymujący, a nie były cyklem przedstartowym obarczonym dużym obciążeniem – JESTEŚ NA WAKACJACH. Wykorzystując możliwości hotelu i miejsc w których się znajdujemy podczas naszego pobytu, zalecam korzystanie z odmiennych form aktywności fizycznych, których to nie uprawiamy na codzień. Pomimo tego, że nie uznaję chodu z zegarkiem liczącym kroki za stricte trening (to tak, jakbyś chciał dostać oklaski za umycie zębów i posprzątanie po sobie – absolutny standard), to w warunkach wakacyjnych spacery po plaży czy piesze wędrówki górskie są idealnym bodźcem dla naszego układu krążeniowo-oddechowego, wręcz wymarzona opcja dla ciała. Fanów sportów siłowych zachęcam do podstawowej gimnastyki nad basenem lub na trawniku w formie pompek, przysiadów, mostków oraz dużej ilości ćwiczeń rozciągających. Dajcie odpocząć stawom, muskułom, które tak ciężko przerzucają tony żelastwa przez cały rok. Jeżeli nie lubicie biegać, to napewno podniesiecie swój oddech i tętno dzięki takim formom treningu jak pływanie, nawet to rekreacyjną żabką turystyczną, jazda na rowerze lub naprawdę wymagające wiosłowanie w kajaku.
Jesteśmy istotą społeczną, potrzebującą zdrowych relacji w formie obcowania z rodziną i przyjaciółmi. Co może nas zbliżyć do siebie i jednocześnie dać dużo radości? To co od wieków wszyscy znają i robią – gry i zabawy ruchowe. Siatkówka, tenis stołowy, berek, wspólne treningi i aktywności fizyczne generujące salwy śmiechu i wprowadzające zdrową rywalizację. Nie ma nic lepszego niż przegrać z własnym dzieckiem lub pozornie tylko słabszą żoną (w dzisiejszych czasach niejedna z nich pełni funkcję faceta w domu, emanując silnych charakterem). Jakie są dodatkowe korzyści z uprawiania tych wakacyjnych sportów? Jednym z głównych jest tak zwane hartowanie organizmu, które odbywa się poprzez przebywanie poza zamkniętymi pomieszczeniami, wystawiając się na warunki atmosferyczne. Po pierwsze nie wkładaj okularów słonecznych zaraz po wyjściu z pokoju hotelowego w drodze na plażę – poprawi to nastrój i poziom energii. Wystaw swoje ciało na promienie słoneczne, które to syntezują witaminę D3 tak niezbędną dla zdrowia kości i układu odpornościowego. Bladość i jasność skóry były przez setki lat uznawane za symbol wysokiego statusu społecznego, bogactwa i szlachetnego pochodzenia. Dzisiaj niestety u wielu naszych rodaków pokutuje mit, że jak człowiek nie wróci różowy/czerwony jak świnka to wakacje były nieudane. Pamiętaj – nie popadaj ze skrajności w skrajność, umiarkowanie opalona i zdrowa skóra to oznaka komfortu i dobrego samopoczucia.
Alkohol, cukier i narkotyki – samo zło?
„Ludzie nie chlejcie tyle… nie chlejcie tyle bo się zachlejecie”.
Cytat pochodzi z polskiego filmu „Złote runo”, wyreżyserowanego przez Janusza Kondratiuka i ze znakomitą grą aktorską dwóch głównych postaci Rysia – Zbigniew Buczkowski oraz Stefana – Zbigniew Mazur.
Czy alkohol, cukier i narkotyki to zło tego świata? Pewnie tak, ale tylko i wyłącznie jeżeli aplikuje się je w nadmiernych ilościach, conajmniej przekraczających zdolności metaboliczne organizmu. Wszakże jesteśmy tylko ludźmi i to pomimo ogromnego rozwoju cywilizacyjnego i możliwości intelektualnych naszego mózgu często uzależniamy się od tych rzeczy, sami dokonując złych wyborów.
Czas wakacji to idealny okres na otwarcie nowej karty w życiu, na której możemy rozpocząć zapisywanie prawidłowych nawyków utrzymujących nas w zdrowej higienie życia. Od nas zależy czy wrócimy silni, zdrowi, zregenerowani czy opuchnięci, spieczeni i niewyspani. Miłych wakacji!